poniedziałek, 9 listopada 2009

A w mojej duszy spokój...

Wreszcie czuję się wolna. Doszło do mnie, ze cały czas bałam się czegoś co już dawno nie istnieje. Dopiero kiedy stanęłam oko w oko z tym czego się boję, dotarło do mnie, że tego strachu nie ma. Że jestem wolna. I mogę już oddychać pełną piersią, łapczywie chwytać powietrze i starać się nim nie zachłysnąć.
"I dziękujemy za bezpieczny dom
spokojny, cichy jak u schyłku lata noc
za prawożądne pojednanie stron
niewierne suki demagogii nakarmione śpią"

Nareszcie :)

I jest tak jak chciałam by było, jest jak chciałam by się stało. Nareszcie szczęśliwa :) Nareszcie kocham, śmieję się, tańczę i zaczynam dzień z uśmiechem na ustach. Tak mi tego brakowało. Na nowo mam siły do życia, do działania i do bycia. I dziękuję Ci za to kochanie :* Dziękuję :) Kocham Cię Łukasz :*

środa, 28 października 2009

Psychodela

Mam dość dzisiejszego dnia. Mam mętlik w głowie. Nie wiem co myśleć. Mam nadzieję, że wreszcie zrozumiem czego chcę. Boję się, tak cholernie się boję. Tak bardzo chcę znać odpowiedzi na masę bezsensownych pytań. Tak bardzo chcę pojąć. Poza tym... jak można życzyć źle drugiej osobie? Właściwie to...jak można życzyć źle wcale tego nie chcąc? Dlaczego chce się niszczyć życie drugiego człowieka licząc na swoje dobro? Czy można uszczęśliwić wszystkich? Nie wiem ile dać czasu. Nie wiem ile czekać i poznawać. Nie wiem czy w ogóle czekać. Nic nie wiem. Zgubiłam się. Burdel, totalny burdel w głowie. Szukam odpowiedzi. Chaos.

Chcę zrozumieć siebie, znaleźć spokój i odpowiedź. Chcę wyjaśnienia. Nie wytrzymam tego dłużej.Nie mogę. Nie umiem.

czwartek, 22 października 2009

Czego ... ?

Pisząc tego posta lekko pukam się długopisem bo zębach. Taki tik. Irytuje mnie widok nerwowo mrugającego kursora. Z głośnika cicho sączy się Happysad - Lęki i fobie. Myślę co by napisać. Właściwie to nawet wiem, ale za dużo myśli kłębi się po głowie. Nie wiem czego chcę, dokładnie to wiedząc. Trochę to głupie i zawiłe. Fakt. Sama nie wiem o co w tym chodzi. Niby wiem do czego dążę, ale gdy przychodzi co do czego to....odpuszczam. Co się ze mną dzieje? Czy znajdzie się ktoś kto powie, że dam radę i osiągnę co zamierzam? Czy ktoś jeszcze we mnie wierzy? Czy na placu boju pozostaję sama... Może ktoś stoi i wiernie czeka? Czekaj i pomóż dobić do brzegu. I wierz, cholernie we mnie wierz... (Tak mi się jakoś przypomniało: "Szymon Słupnik" Stanisław Grochowiak)

"A ludzie mych wierszy słuchając powstają

I wilki wychodzą żerującą zgrają"


niedziela, 18 października 2009

Mrrr...


Normalsi - Nie ma mowy

Wiem, wiem czego chcesz, lecz nic nie zdarzy się, no cóż...

Ty jesteś tam, a ja tu w dwóch światach, wszystko mogę.
Wiem, kochasz mnie, nic tylko znowu spotkać się na dobre i na złe.
Spróbować jeszcze raz...

Zapomnieć – nie ma mowy,
Być razem – nie ma mowy,
Wyrzucić – nie da rady, bo w sercu Ciebie mam.

Czuję, czuję co jest, ktoś całkiem nowy tuli Cię do snu.
Miła do łez doprowadzasz mnie.
Jak nad gniazdem ptak moje myśli wkoło. Odnajdę kiedyś ją,
Miłość naszą...

Zapomnieć – nie ma mowy,
Być razem – nie ma mowy,
Wyrzucić – nie da rady, bo w sercu Ciebie mam

środa, 30 września 2009

Życie bywa zaskakujące

Zauważam to z każdym kolejnym dniem. W zeszłym tygodniu byłam uczestnikiem wypadku. Będąc na wycieczce klasowej, kierowca autobusu (o wadze notabene 15ton) uderzył w nasz bus. Jakie wrażenia? Beznadziejne. Najciekawsze jest to co stało się ze mną. Nie fizycznie, ale psychicznie. Kiedy do wszystkich dotarło co się stało nie pomyślałam o sobie. Rzuciłam się do pomocy reszcie wycieczki. I co to o mnie mówi? Sama nie wiem. Ostatnio ktoś powiedział "To dobrze o Tobie świadczy". Może tak, może nie. Sporo osób uznałoby to za wadę, bo niby po co myśleć o innych jak własna dupa zagrożona - mówiąc trywialnie. Po części racja. W sumie martwi mnie jedno, może mijam się z powołaniem? Może jednak bycie dziennikarką to nie to co robić powinnam? Może powinnam zostać lekarzem jak inni mi od lat wmawiają? Bo raz kolejny napiszę, że nie mam pojęcia. Głupie dylematy na poważne tematy. Trzeba przemyśleć....

wtorek, 15 września 2009

Tak się czuję...

Seether - The gift

Hold me now I need to feel relief
Like I never wanted anything
I suppose I'll let this go and find a reason I'll hold on to
I'm so ashamed of defeat
And I'm out of reason to believe in me
I'm out of trying to get by

I'm so afraid of the gift you give me
I don't belong here and I'm not well
I'm so ashamed of the lie I'm living
Right on the wrong side of it all

I can't face myself when I wake up
And look inside a mirror
I'm so ashamed of that thing
I suppose I'll let it go
Untill I have something more to say for me
I'm so afraid of defeat
And I'm out of reason to believe in me
I'm out of trying to defy

I'm so afraid of the gift you give me
I don't belong here and I'm not well
I'm so ashamed of the lie I'm living
Right on the wrong side of it all

Hold me now I need to feel complete
Like I matter to the one I need

I'm so afraid of the gift you give me
I don't belong here and I'm not well
I'm so ashamed of the lie I'm living
Right on the wrong side of it all

Now I'm ashamed of this
I am so ashamed of this
Now I'm so ashamed of me
I am so ashamed of me...