środa, 19 sierpnia 2009

Czego chcieć wiecej? c.d

Stała po kostki w lodowatym morzu. Wiatr jak ostrze przenikał cienki materiał sukienki. Spod nieszczelnych powiek wymykały się grube krople łez. Nie miała złudzeń. Z oddali słychać było nadchodzącą burzę. Lunął deszcz. Mokry materiał przylgnął do i tak przemarzniętego już ciała. Zrobiła krok do przodu. Potem kolejny i kolejny. Kiedy nie czuła już prawie ziemi pod stopami zręcznie odwróciła twarz w stronę plaży. Kiedy spojrzała na znajome i tak ukochane miejsce zapłakała jeszcze bardziej. I wtedy właśnie rzuciła się plecami w niespokojną toń. I znalazła to co chciała. Znalazła to co znaleźć musiała.

Musiałam to dopisać. Musiałam.

piątek, 7 sierpnia 2009

Bo nigdy nie wiesz czy...

Wiecie kiedy przegrywamy życie? Kiedy nie umiemy pogodzić się z przeszłością, kiedy ciągniemy coś tylko po to by trwało, z uporem maniaka wspominamy to co się zdarzyło nie dając rozkwitnąć nowym wydarzeniom, kiedy nie umiemy pogodzić się sami ze sobą. Pewnego dnia zrozumiemy jednak błąd, ale będzie za późno. Dojdzie do nas, że goniąc za niemożliwym straciliśmy coś pięknego, coś co było tuż obok nas. Tak po prostu bywa. Bo człowiek jest tylko człowiekiem. Wierzcie mi jednak, ze taka pobudka z ręką w nocniku bardzo boli mimo tego, że ból przychodzi z opóźnieniem. Wspomnienia są piękne, ale nie można nimi żyć. Życie toczy się o krok od nas. Korzystajmy z niego, bierzmy co najlepsze. I nie żałujmy przeszłości. Ważne jest co czeka nas dziś i jutro.

niedziela, 26 lipca 2009

Wiersz

Moja twórczość. Zapewne kiepska bo nigdy za wierszokletę się nie uważałam. Napisany niedawno pod wpływem emocji, drżących rąk i głębokich przemyśleń. I to nawet z dedykacją.


Dedykowany jedynej takiej Lustrzance na świecie. Za to, że dwoje ludzi może być tak do siebie pdoobnych. Doumie. Maxiara


"Pijaństwo"

Upijam się.
Z każdym dniem coraz bardziej.
Upajam się Twoim ciałem,
Twoim dotykiem, który jak alkohol rozchodzi się ogniem
gdy muskasz opuszkami palców moje nagie ciało.
Kolejny kieliszek, kolejna porcja smaku Twoich ust.
Przymykam z rozkoszy oczy.
Jak wino zniewalasz moje myśli.
Przestaję się kontrolować.
Z drżeniem rąk odkorkowuję kolejną już butelkę.
Mam nadzieję, że spotkam Cię na jej dnie.
Gdy nastanie nowy dzień nie chcę obudzić się z kacem,
bólem głowy i zimną połową łóżka.
Nie chcę otwierać następnej butelki z nieznaną etykietą.
Nie chcę upić się cienkuszem.
Póki mam w piwniczce zapas Ciebie
chcę sączyć Cię łyk po łyku,
oddech po oddechu,
dotyk po dotyku.

niedziela, 5 lipca 2009

Ostatnia notka na jakiś czas

No niestety na krótką chwilę muszę zawiesić bloga. Komp zmywa mi się do Krynicy. Wiem paskudy, że będziecie tęsknić ;) Ja za wami też ( a właściwie tylko za niektórymi, reszta - wybaczcie cioci Maxiarze ;-P ). Muszę jednak napisać też coś o wakacjach. No cóż, nie okazały się takie jak się spodziewałam - ju noł łaj. No, ale zawsze jak coś planujemy, to to się spartoli. No i racja - spartoliło się. Za to niespodziewanie wychodzę na wierzch. Wakacje stają sie coraz bardziej zacne i ciekawe. Maxiara wychodzi z letargu. I uczy się samej siebie od nowa. Maxiara przeszła małą wewnętrzną odmianę. Podkreślam - małą, ale (ech) dość znaczącą. I to chyba nawet na dobre (o ironio.. ;) ). Pozdro dla wszystkich, którzy w jakiś sposób przy mnie trwają. Taaak właśnie to powiem: Kocham Was ;)

czwartek, 2 lipca 2009

Krótki post popychany intencją

Kiedy usłyszałam ta piosenkę to wiedziałam, że jej tekst umieszczę tutaj. Po prostu wiedziałam. Z czystą premedytacją i z myślą o całkowitej słuszności mojego postępowania umieszczam ją na moim blogu. Po to bym zrozumiała, po to by on zrozumiał, po to byście i wy zrozumieli. Przeczytajcie, proszę.

Tabu - Prawda

Nie odnajdę nigdy tamtych dni
I nie wrócę nigdy tam
Nie odnajdę nigdy tamtych miejsc
Choćbym nawet bardzo chciał

Nie odnajdę nigdy tamtych dni
I nie wrócę nigdy tam
Nie odnajdę nigdy tamtych miejsc
Chociaż byłem tam nie raz

Prawda leży na dnie
A jak naprawdę było ja wiem i ty wiesz
Setki chwil
Dobrze pamiętam wszystko jakby to wczoraj było.
Jakby to wczoraj było 3x

Odkąd sięgam pamięcią
Zawsze pod górę coś kazało mi iść
Miałem radość tak wielką
Chyba przez chwilę mogłem z Tobą być

Kilka razy mi poleciały łzy
Czasami spać nie mogę, wracam do tych chwil
Gdzie jesteś Ty i o czym śnisz
Ja zastanawiam się czy…

Nie odnajdę nigdy tamtych dni
I nie wrócę nigdy tam
Nie odnajdę nigdy tamtych miejsc
Choćbym nawet bardzo chciał

Prawda leży na dnie
A jak naprawdę było ja wiem i ty wiesz
Setki chwil
Dobrze pamiętam wszystko jakby to wczoraj było.
Jakby to wczoraj było 3x

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Dziękuję

I skończyło się. Po prostu tak musiało być. A ja chcę Ci podziękować za wszystko. Chcę Ci podziękować za to czego mnie nauczyłeś. Nauczyłeś mnie nie bać się upływającego czasu, dzięki Tobie pierwszy raz w życiu nie mogłam doczekać się pójścia na studia, nauczyłeś mnie nie bać się nowych sytuacji, pokazałeś, że każdy, nawet najgorszy strach można przezwyciężyć gdy tylko masz trochę odwagi i kogoś kto w Ciebie wierzy, udowodniłeś, ze każda minuta jest cenniejsza niż złoto a wyczekiwanie na spotkanie jest wiecznością, udowodniłeś, ze jestem w stanie rzucić wszystko byle zobaczyć tę jedyną, ważną osobę, nauczyłeś wierzyć w siebie, znalazłeś u mnie ukryte pokłady romantyzmu, o których nigdy nie miałam pojęcia, dzięki Tobie zwiedziłam nie tylko siódme, ale i dziesiąte niebo i co więcej pokazałeś mi, że ze szczęścia umiem unosić się metr nad ziemią. Jeszcze raz dziękuję. I może nigdy tego nie przeczytasz a może jednak kiedyś przypadkiem wejdziesz tu i to zobaczysz, nie musisz mi o tym mówić. Chcę tylko byś ty to wiedział.


Czasami lepiej jest spać
W cieniu ogrodu dzikich traw
We śnie budować nowy świat
Czasami lepiej spać ...

NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĄ DZIKIE DRZEWA
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI KWIATÓW RÓJ
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI LEŚNY SKRZAT
NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĘ JA
..... tylko zaśnij .....

czwartek, 11 czerwca 2009

Tandaradei!

Tak więc zestarzałam się. I dobrze mi z tym :)Koniec roku za pasem. A potem wakacje, ale chyba lepsze niż zawsze :) I think. Dużo planów, masa pomysłów i w ogóle. Dużo by opowiadać, ale brzmi to jakby miało być cudownie :)Pewnie pałi opieprzyłby mnie za składnię i różne takie pierdoły, ale ... walić pałiego ^^ To mój czas, czas spokoju no i nastawienia się na rok maturalny. Roboty pewnie od cholery, ale po co martwić się na zapas? Zobaczymy co przyniesie czas :)